Mówili nam – poddać się czas

Wyobraź sobie, że wstajesz rano i już wiesz, że to będzie twój szczęśliwy dzień. Co by się nie działo, jak bardzo inni nie chcieli ci go popsuć – dzisiaj czujesz się tak jak po wypiciu cudownego eliksiru felix felicis z Harry’ego Pottera. Z bananem na twarzy robisz śniadanie, smażysz jajecznicę, uśmiechasz się nawet na widok nie do końca ściętego jajka. Smarujesz chleb swoim fartem, nawet stojąc w korku do Mordoru czujesz, że Sauron nie będzie tak straszny jak straszny jest zawsze, każdego dnia. Nawet twoja Honda pali dzisiaj mniej niż zwykle, gdy za pierwszym razem parkujesz (tym razem) przed samym wejściem do biurowca.
Klikasz w miliony pikseli, klepiesz setki transakcji, wypijasz hektolitry kawy. Wiesz, że jesteś najlepszy. Wiesz, że jesteś przodownikiem pracy, nikt ci tego nie odbierze. Nie dziwi cię fakt, że szef dzisiaj ciebie awansuje, że to ty dostajesz podwyżkę. Wszyscy cię podziwiają. Zasłużył. Już od liceum się stara, angażuje. Ciężko pracował na to żeby być tu gdzie jest dzisiaj. Stypendia, wyjazdy zagraniczne.
Potem spotykasz ją na korytarzu i umawia się z tobą. Co z tego, że tylko na seks, że tylko na kolację w sieciówce, bo po co być romantycznym skoro wszystko sprowadza się do jednego. Po pracy idziesz na zakupy, w końcu na byle co nie poleci. Nawet w ulubionym butiku dostajesz rabat, robisz wielkie zakupy flirtując z ekspedientką, wypijasz ulubioną kawę, zjadasz słodkie ciasteczko. Wygrywasz w ulubioną grę, prezentacja dla prezesa na jutrzejsze kwartalne sama się robi, a ty dodatkowo przebiegasz 10 km w 30 minut.
Kilkanaście ustrzelonych Totków, same losy szczęścia wygrane dziś na loterii życia.
Tak wygląda każdy twój dzień. Twoje życie samo się układa, ty tylko bierzesz w nim udział, ktoś jakby sam odgórnie pociąga za sznurki. Deus ex machina. Codziennie wyciągasz mnóstwo losów szczęścia. Oprócz jednego: miłości.
„I na co ci ta Honda, ta praca marzeń w biurowcu do nieba, look jak z żurnala, zawistne spojrzenia na ulicach, osiągnięcia w CV, uroczy przyjaciele i jeszcze piękniejsze przyjaciółki”.

Po co ci skoro wszystko bez miłości to chuj.

I tak ciągniesz te losy każdego dnia. Liczysz na ten jeden, ten jedyny który przyniesie ci prawdziwe szczęście. Żyjesz jeszcze?
A mówili nam – poddać się czas.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s