Sex, drugs and rock&roll

Czyjaś i nie czyjaś

bawić się do nieprzytomności

w rytmie la chantaje i

whiskey w słoiku, ćpać kilogramami

palić workami, ciebie i

z tobą sypiać gdzie bądź

w pozycjach, na które

nawet Pan Bóg mówi dobranoc

upijać się na trzeźwo

sypiać bezsennie

 

czuję, że tak mało wiem o sobie

czuję, że tak mało wiesz o mnie

gdy śpiewam i grywam wieczorami

gdy sprytnie władam rymami

jak męskimi paskami

nie wiesz, że potrafię dotknąć językiem, twojego nosa

jestem mistrzynią, w piciu kamikaze na czas

walcowaniu do białego rana

nie tylko bibułek, ale i wosku

 

czuję pod skórą, gdy wbijam igłę

pod palcami, gdy gładzę twoje pośladki

że

jestem ryzykantką, ale

czuję, że za nudne życie żony

nie czekają mnie medale

 

nie nie nie

 

i nie mów, a nie mówiłem

że przyjdzie kryska na matyska

i że wszystko ma swój czas

bo ten czas jest teraz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s