pułapka

 

stół z powyłamywanymi nogami

rozmowa z niewypowiedzianymi słowami

decyzja z nieuzasadnionymi powodami

i to wszystko w jednym pokoju

 

przepełniającą się goryczą szklankę

nie sposób postawić na stole

więc pozostaje obijanie się z nią w ręku

od ścian*

 

 

paradoksalnością nieprzewidywalności

ruchów

oscylując

zdaje się, że

widzę ostrość na nieskończoności

nie, to nieskończoność nabiera ostrości

ten pomiędzy wszystkim to ja
powinienem wybrać lecz jak
każdy dzień daje znak
że zatrzymał się czas 

 

a ja nie mam siły już w miejscu stać

coś we mnie chce skoczyć uparcie
więc skacze by nie stać tu jak głupiec
na zawsze

tyle o moim życiu, w dużym skrócie

 

*gdyby tylko móc obijać się od ścian jak księżniczka Małgorzata po rozstaniu z miłością swojego życia, ale nie – nie jest się księżniczką, codziennie rano trzeba wstać i uprawiać to szamaństwo pozorów zwane przez obserwatorów idealnym życiem

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s