inwe-ktywy

Rozkmino, Ojczyzno moja

Ty jesteś mym życiem!

Jak dobrze, że jesteś ta tylko się dowie

Która za mąż puszczona

Operacji mózgu dokona.

Myśli święta, co ciągniesz mnie do góry

i nie pozwoliłaś mnie złapać w niewoli mury,

co powracasz mnie cudem na Rozkminy, łono –

tymczasem zostaw moją duszę utęsknioną.

Niech wśród pagórków przepasanych zbożem rozmaitem

wianki wspomnień tworzy przeplatane żytem.

Skąd od matki płaczącej pod swą własną opiekę

muszę w nurty życia rzucać się jak w rzekę.

***

 

Jak mi jest na Obczyźnie?

Nie jem

Nie piję

A chodzę i żyję.

Cieszą mnie małe szczęścia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s